Blog poświęcony Anime Durarara!! Znajdziesz tu opowiadania yaoi (mężczyzna x mężczyzna) Shizaya (Shizuo x Izaya), Izuo (Izaya x Shizuo) i IzaKida/Kizaya (Izaya x Kida). Jeśli nie tego szukałeś i treści tu przedstawiane ci nie odpowiadają prosimy o opuszczenie tego bloga. Pozostałych zapraszamy do czytania.

sobota, 7 lutego 2015

mini dj -Sposoby rozwiązywania problemów (tytuł nieznany)

Hej hej~~ 
Dziś krótki mini-dj~.... jak zawsze, ostatnimi czasy, tłumaczeniem zajęła się Desire i poratowała nieudacznika językowego(mnie) Za co jej bardzo dziękuję, po raz kolejny.
Dziś jeszcze raz chcę wam POLECIĆ nowego bloga, którego współtworzy ~kliknij na mnie~
I napisać, że nadal nie mam ferii Q.Q i muszę przetrwać jeszcze jeden najgorszy tydzień zanim zabiorę się za coś na poważnie (czytajcie rozdział czegokolwiek) jakiś czas temu zaczęłam 2 miniaturki, więc je też postaram się skończyć i dodać na dniach (nie ważne, że 7 to nadal dni X3)
Przypominam o możliwości nakarmienia psiaków poprzez kliknięcie banerka po boku :3


Tłumaczenie: Desire
Edycja: Kiasarin
Wersja do pobrania: [ MF ]







czwartek, 5 lutego 2015

LBA po raz któryś XD x2

Dziękujemy za nominacje. Standardowo odpowiadamy na pytania i staramy się nie przedłużać łańcuszka, mimo to Kiasarin wybłagała na Inu-chan żeby dodać jednego bloga z którym ostatnio wiąże wielkie nadzieje. Tak więc UWAGA notka zawiera lokowanie BLOGA
I standardowo przypominam o kliknięciu w banerek po boku i nakarmieniu psiaków :)

Czym jest Liebster? 
 -To nagroda przyznawana za „dobrze wykonaną robotę”, blogerom o mniejszej publiczności, w celu rozpowszechnienia ich twórczości. Odbierając nagrodę, odpowiada się na jedenaście pytań, po czym zadaje się tak samo, jedenaście pytań i podaje się jedenaście nominowanych przez siebie osób. Odpowiedzi na pytania i nominowane osoby podaje się na swoim blogu. Jedna osoba może być nominowana wielokrotnie, nie można jednak nominować osoby, od której otrzymało się nominację." 

--- Coś widzę że rokrocznie są poucinane pewne rzeczy z regulaminu >.>"" nie żeby coś, ale gdzie jest "podaj 7 faktów o sobie" co? Cóż... mnie tam to na rękę więc odpowiadamy~~

Nominacja od Momo - link
 <<< odpowiada tylko Kiasarin, Inu-chan nie została wymieniona i nie wiemy co z tym fantem zrobić XD >>>

EDIT: Skoro nalegasz, Momo-chan, to też odpowiem~... :3


1. Co skłoniło Cię do pisania?
Ugh... to naprawdę długa i pełna zakrętów zwrotów akcji i niezrozumiałych dla postronnych osób wątków. W których występuję pływające w wielkich wodnych tunelach z korzenia dębu nazo-krety próbujących przejąć Stumilowy Las, a także agent McKwik(Prosiaczek) i jego wiecznie ponury, opanowany detektyw przyjaciel, którego umysłowi ostremu i otwartemu, przygotowanemu do chłodnej analizy każdej nie ważne jak trudnej sytuacji nie umknie żadna zagadka. Cień osła chodzącego w kapeluszu, który gubi ogon podczas brawurowych ucieczek(Kłapouchy). A także pewna znana mi od zawsze trzydziestu kilku letnia kobieta, która kazała mi zacząć spisywać pomysły, bo ona nie ma dość wyobraźni by za mną nadążyć. A także pewna sześciolatka- szantażystka ciągle poprawiająca swoją mamę gubiącą się w mówionych z nią role-play'ach, wymuszając na biednej spracowanej kobiecie swoją wersję wydarzeń. 
Jeśli teraz myślicie "WTH CO?" to dobrze was rozumiem XD witajcie w moim świecie~~ i moim dzieciństwie X3
Koleżanka. ._. W zasadzie teraz to już przyjaciółka. Pokazała mi, że pisze, codziennie śledziłam jej twórczość i nawet zaczęłam mieć swoje poważniejsze pomysły... A ona mnie zachęcała. A że odkąd skończyłam 7 lat chciałam pisać książki, to postanowiłam zacząć już jakiś projekt. Ten pierwszy twór do dziś nie został skończony i nigdy nie zostanie. X3

2. Jak poznałaś swój aktualny fandom w którym piszesz?
Zabijecie mnie za to fani Drr!! Ale... na chyba 4 odcinku pierwszego sezonu nie mogłam wytrzymać nudne to było jak cholera rozkręcać się nie rozkręcało, jeszcze odcinek z perspektywy Mikado albo Anri... okropieństwo po prostu! I żeby tego anime nie porzucać (bo wydawało mi się ze potem się rozkręci i będzie super i było <3 Z FMA:B też tak było... na początku kręciłam nosem a teraz jedno z moich ulubionych anime!) więc żeby nie porzucać anime, bo nie mam tego w zwyczaju to zaczęłam szukać ff o tym. I tak poznałam magicznie brzmiącą "Shizayę", a przed nią "Kizayę" (IzaKida), która niestety swoim brakiem ff mnie rozczarowała T^T
Shizayę - przez Kiasarin-san. X3 Zainteresowała mnie tym paringiem, choć oczywiście zaczynałam od Izuo. Za to KnB jakoś tak znalazło się w internetach, potem pewne osoby zachęciły mnie do pisania także w tym fandomie. Nigdy w życiu nie zapomnę, jak byłam przekonywana naprawdę na wszystkie sposoby. X33 Piękne czasy~...

3. Wolisz pisać spokojnie czy z licznymi zwrotami w akcji?
To zależy od tekstu, nastroju i tego co chcę przekazać. Jeśli piszę, bo chcę przedstawić jakąś historię to zwroty akcji mile widziane, choć pewnie często nieudane. A jeśli stawiam na treść przekazu podprogowego(tak to fajnie nazywam granie na emocjach) to raczej piszę spokojnie... nie może inaczej to wyjaśnię. Jeśli przedstawiam "idee" to będzie spokojnie, a jeśli historie/wydarzenie jakieś czy cokolwiek co jest dynamiczne mój sposób pisania też taki będzie. Inaczej wszystko wydaje mi się sztuczne.
Lubię, jak są liczne zwroty akcji. Uwielbiam~! Ale... Zwykle nie mam na nie pomysłów. A jak już są, to ciężko się pisze spokojne momenty pomiędzy, nie wiadomo, co tam dać. Dlatego piszę spokojne rzeczy. Pisze się je dość trudno i mozolnie, ale lepiej nie będzie. Chociaż są też te "spokojne" czyli "całkowicie skupione na uczuciach" - takie lubię, jak wiem co pisać.

4. Dwie rzeczy bez których nie możesz żyć.
Łóżko i jakieś urządzonko z dostępem do internetu(najlepiej laptop). Przeleżałam dziś w tej kombinacji około 8 i pół godziny....(i nie ani razu nie przysnęłam)
Ten raz zgodzę się całkowicie z Kiasarin-san~! X3 Internet i łóżko, tak~!!! ...Chociaż w ostateczności wahałabym się, czy woda, tlen i jedzenie nie są najważniejsze.

5. Największe marzenie.
Spełnialne czy nie spełnialne to marzenie? Bo jak nie spełnialne to zostać astronomem i pracować w jakimś programie kosmicznym... albo odkryć co jest nie tak w teorii Einsteina. Albo wyjaśnić pewne zagadnienia z fizyki kwantowej(ale w to się już nie wgłębiam, bo wiem, że czytają to w dużej mierze humaniści) :> A spełnialne... zdać maturę pójść na dobre studia po których jest praca i znaleźć pracę która będzie przyjemnością.
Napisanie i wydanie swojej książki. Tak na chwilę obecną~... Zresztą, jak wspominałam, od 7 roku życia rosło we mnie takie marzenie, także. >.> Ale niestety to raczej nie do spełnienia. X3"

6. Ulubiona pora roku.
Jesień <3 Kocham bezgranicznie ten zapach, te złote liście, te długie płaszczyki to słońce między drzewami ten orzeźwiający chłodek, a no i późna jesień też <3 te mgły, cisza, (zabrzmię jak psychol ale...) Wszyscy Święci na cmentarzu, nocą, we mgle, z podmuchami zimnego wiatru i te płonące na około miliardy zniczy <3 Jesień ma definitywnie jakąś magię w sobie. 
Fakt, jesień jest przyjemna, chociaż taka ciepła jesień~... Jednak jako, że jestem potwornym zmarźluchem, nie lubię grzania w domu i uwielbiam wolne, moją ulubioną porą roku jest lato~...

7. Twoja indywidualna definicja uczuć.
To coś co wychodzi nieproszone w najmniej odpowiednim momencie i bardzo często sprawia mi problemy. Niektórzy ludzie mają problem ze zrozumieniem uczuć u innych co jest moim zdaniem dziwne, bo to przecież oczywiste....  A moja pani od polskiego nazywa to drzwiami duszy i czymś co uskrzydla i uszlachetnia człowieka.... nienawidzę takiego gadania, ale to może tylko ja.
Uczucia? Impulsy sterujące naszymi ruchami, myślami, zaburzające całkowicie obiektywne postrzegania świata. Coś, przez co czeka nas w życiu tyle przygód, tych miłych jak i niemiłych, przez co czasami jest nam przyjemnie jak nigdy, a czasami chciałoby się skoczyć z mostu i nie czuć nic więcej. Bywają upierdliwe, ale dzięki nim życie ma kolor i smak.

8. Największe uczucie, jakim jesteś w stanie na tym etapie swojego życia, obdarować drugiego człowieka.
Ciesz się jak z tobą pogadam... znajomość to możesz sobie pobić brawo, a przyjaźń? Płacz ze szczęścia, bo tak zamkniętego w sobie człowieka nie dasz rady nakłonić do czegoś innego. Na zaufanie też nie licz... prawie nigdy, chyba, że chodzi o nic nie znaczące pierdoły.
Największe uczucie, jakim mogę kogoś obdarować kiedykolwiek, to przyjaźń. Coś, co nie powinno nigdy mijać, coś, przez co w pakiecie dostaje się ode mnie zaufanie, oddanie, przywiązanie i chociaż próby podarowania czegokolwiek od siebie. Bardzo nieliczne osoby są przeze mnie nazywane "przyjacielem/przyjaciółką", na ten tytuł naprawdę trzeba sobie zasłużyć.

9. Często bywasz smutnym?
Ba! Cały czas mam minę jakbym miała depresję... czego może nie widać po tym blogu XD Ale to chyba przez moją minę a'la Kasuka tak wyglądam. Smutek jako uczucie odczuwam w miarę rzadko, bo ogólnie bardzo często nie czuję nic, a jak jakieś uczucia przychodzą to tak nagle i tak mocne, ze ciężko mi sobie z nimi poradzić... dlatego tak nienawidzę uczuć.
He he~... Suprajs~! Często wpadam w ogromne doły, z których w zasadzie prawie niczym nie da się mnie wyciągnąć. x3 Kto by się spodziewał po Inu, nie~? A jednak~! Ale to wolno widzieć co najwyżej Kiasarin-san, po co inni mają wiedzieć~?

10. Co byś zrobiła mając maszynę czasu i skrzydła naraz.
Właściwie to... nic? Latałabym sobie do szkoły a maszyna czasu się przyda jak zaśpię. Marzą mi się te rzeczy, które akurat nie są do zrealizowania mając skrzydła i maszynę czasu. Może serum nieśmiertelności i jakieś gięcie praw fizyki by to zdziałało... może. Chociaż nie! Mam jedno takie ze skrzydłami! Polecieć gdzieś wysoko przysłaniając ludziom słońce wyjąć jakąś grubą książkę w formacie A5 i powiedzieć tak by wszyscy usłyszeli "Otom jest pan śmierci, nadchodzę by pogrążyć ten świat w czarnym chaosie. Bójcie się (i drżyjcie portkami) albowiem za wasz brak czci i szacunku do mnie zgotował wam taki los. Uklęknijcie wszyscy u mych stóp i całujcie ziemię moją, a będzie wam przebaczone!" - i teraz czekać na reakcje! Ciekawe co zrobią~~
Spróbowałabym się do niej zmieścić, to najpierw~... Potem zwiedzałabym wszystkie czasy, odpoczywała ile trzeba, leniłabym się~... Życie byłoby proste, a jakie interesujące~! :33 Byłabym niewidoczną boginią wszechwiedzy~... Byłabym wolna od wszystkiego aż do śmierci. Spisałabym to~... A nawet mogłabym rządzić wiedzą ludzi. Chociaż jak wiele istnień bym tym zniszczyła lub pozwoliła im powstać~? Tego nie wiem. Dlatego starałabym się ingerować jak najmniej, jedynie tworzyłabym swoją własną bibliotekę pozwalającą na poznanie prawdy temu, kto by ją odnalazł.

11. Ulubiona metafora.
Ech... wolę sentencje niż metafory...a jedyna jaka mi przychodzi na myśl to jak to powiedział mój pan od Fizyki "Uczniowie są jak obiekty fizyczne i elektrony na orbitach, dążą do najniższego stanu energetycznego. Pasja jest jak wzbudzenie takiego elektornu, natomiast dostrzeżenie w uczniu pasji i umiejętności to jak podniesienie ciała nadaje mu energię, niby tylko potencjalną ale jeśli się tylko ją wyzwoli otrzymamy ruch i potężną siłę, jeśli tylko warunki będą sprzyjające i nie będzie zbyt wielkich oporów z jakiejkolwiek strony" z mat-fizu więc nie wiem czy się nada... ale <3
Zawsze mam problem z definicją metafory. >.> Nie mam jednej ulubionej, tak naprawdę najbardziej podobają mi się te, które sama wymyślam w jakiejś sytuacji, ale one mi zaraz potem uciekają. X3"" 

Od Eio - blog

1. Jaki jest Twój ulubiony kwiat i dlaczego właśnie on?
Storczyki <3 Te kwiaty mnie lubią, a więc i ja je bardzo lubię. Do tego lubię wszystko co niezwykłe a korzenie powietrzne, jakie mają storczyki, sami przyznacie do zwykłych nie należą
(Kwiaty lubiące Kiasarin-san, o tym jeszcze nie słyszałam~... ;3) W zasadzie ciężko powiedzieć. Lubię te małe kwiatki i te duże. Śliczne, niebieskookie niezapominajki, granatowe i żółte bratki, białe, czerwone, różowe róże, stokrotki~... I wiele, wiele innych. Gdybym spośród wszystkich kwiatów na świecie miała wybrać tylko jeden, a resztę nazywać gorszymi od niego, to by było... dziwne. Zdecydowanie nie mogę żadnego wyróżnić. ...No, chyba, że na jakimś przysiądą takie malutkie, czarne żuczki, to faktycznie bardziej na niego zwracam uwagę niż na inne. x3

2. Czego najbardziej się boisz?
Tego co siedzi w mojej głowie. Ale tak na poważnie... horrory mnie nie przerażają... jadłam kanapki z kiełbasą słuchając o tym jak to jakiś gościu porąbał na kawałki własną matkę, schował jej zwłoki do wersaliki na której uprawiał miłość z dziewczyną, a po kilku dniach jak już ciało zaczęło gnić to je zjadł... i nic. Kiełbasa była dobra XD Za to jak w nocy próbuję zasnąć i wystarczy, że raz sobie pomyślę "Ktoś za tobą jest i gapi ci się na szyję" to mam takie palpitacje serca, że nie wiem... i jeszcze na dodatek teraz dzwoneczek wietrzny który mam w pokoju zaczyna dzwonić mimo zamkniętych okien i braku jakiegokolwiek poruszania go....straszne...
Tak w całym życiu~? Utraty bliskich, otrzymania ran i pająków. Takie moje małe fobie. To rzeczy, które przerażają mnie nawet w mojej wyobraźni, więc jednak muszą być tymi "najbardziej" strasznymi rzeczami. X3""

3. Czy to co piszesz oddaje to co czujesz i jak myślisz?
To co piszę na blogu - w najmniejszym nawet stopniu nie. To co piszę tak, żeby nikt nie widział - to w jakiś sposób ja. Każda z tych historii jest częścią mnie, ale nie chcę nigdy pokazywać ich światu.
...O czym ja się dowiaduję. Nauczę się pisać trojany. Poważnie. (Albo i nie.)
Tak, ogółem mam taki charakter, że rzadko kiedy piszę coś wbrew sobie. Jednak jak chodzi o opowiadania muszę wnieść jedną poprawkę - nie piszę tego, co czuję. Kiedy piszę opowiadanie, nie wczuwam się, dostaję znieczulicy, rozważam czysto teoretycznie "na takie rzeczy ktośtam powinien zareagować tak, wtedy powinien krzyczeć, a wtedy się załamać". Żadnej magii. No chyba, że piszę o czymś, co wiąże się z moją życiową historią... Ale wtedy nigdy nie udaje mi się skończyć, bo współczuję postaciom i nie chcę ich na to skazywać.

4. Zwierzę, które Cię opisuje, które to?
Lenistwo i wygodnictwo kota + troszku z nietoperza (jestem ślepa, mam dobry słuch i lubię noc) + zapłon surykatki (jak coś usłyszę to od razu głowa w górę i skanujemy środowisko) I ziewanie pandy - to cała ja...
A Inu na przykład porównuje mnie do chomika....
Bo nie mogę znaleźć porównania, no. Q.Q To okropne, rzadko kiedy mam taki problem z dopasowaniem do kogoś zwierzęcia~...
A ja sama chyba mogę porównać się do kota. Chodzi własnymi drogami, tam gdzie mu wygodniej, nie lubi zniewolenia, ucieka gdy coś mu nie pasuje, potrafi bronić choćby pazurami, a czasem chce po prostu przytulić się, ogrzać, pomruczeć z przyjemności. No i oczekuje szacunku i jest dumny, ale to wszystkim umyka. Nie widać. I dobrze~... >.> Khm. Jest podobna do kota, nazwała się szczeniakiem, wiem~... Ale to dlatego, że koty są zbyt popularne. X3"" I przez Kiasarin-san w gimnazjum, bo tak mnie porównywała. T^T

5. Będąc zamknięta w małym ciemnym pokoju, czym zajmiesz myśli, by nie oszaleć? 
Jeśli nie powtórzy się sytuacja z pytania nr 2 to na 99% będzie mi jakaś wkurzająca melodyjka chodzić po głowie. A jeśli będę całkowicie wolna od melodyjek to pewnie usiądę sobie pod ścianą, albo się położę i pozwolę myślom płynąć... najprawdopodobniej zaczęłoby się to do "ale ta podłoga brudna..." a skończyło na "... Aha! Czyli tak Teorię Strun i Ekspansji Galaktyk można połączyć z ideą Wieloświata i nieskończonej ilości wymiarów!"
Najpierw będzie "Tu nie ma pająków". Potem "niedługo stąd wyjdę, mogę wyjść w każdej chwili". A potem już postaram się ułożyć jak najwygodniej i zacznę myśleć nad opowiadaniami. Albo wkroczę w fikcję, kiedy to przede mną, w ciemności znajduję małe drzwiczki... Albo okazałoby się, że to nie żadna komórka, że jestem w świecie, w którym jest tak ciemno i wszyscy poruszają się w takiej ciemności, ale to ogromna przestrzeń, czuć kwiaty, dalej słychać wodę, jest most, zamek, szorstkie mury, a w środku ludzie, którzy oznajmiają, że na mnie czekali i że jestem przybyszem, który ma im przywrócić słońce, zniszczyć dzielącą je od nich barierę... Oj szybko by czas upłynął, o ile bym się nie bała. X33

6. Do jakiego miejsca uciekasz, gdy jest ci źle?
Do mojego pokoju... lub jeśli nie ma go w pobliżu to do pierwszego ciemnego i pustego (znośnie pachnącego!) miejsca które znajdę. A jeśli będę musiała być na dworze to pewnie będzie to park/las, najlepiej właśnie nocą, gdzie nikt mi nie będzie przeszkadzał.
Fizycznie nie mam dokąd uciec. Nawet mój pokój jak są otwarte drzwi (a zwykle muszą) widać całkowicie... poza łóżkiem. Więc jeśli nie chowam się na łóżku, to nie mam jak. Moje myśli zwykle uciekają zawsze do jednego miejsca. Nie potrafię go nazwać, ale jest piękne. Tam nawet okrucieństwo wzbudza fascynację, więc nie ma strachu, że coś mi się stanie. Ewentualnie, kiedy dołuję już samą siebie, uciekam w świat książki.


7. Jaki jest Twój stosunek do rasizmu?
Rasizm jako sam pogląd na to, że ludzie są różnej rasy, inaczej podziałała na nich ewolucja, że mają lepsze predyspozycje w danej dziedzinie (chodzi mi tu o względy biologiczne) uważam za prawdę. Ale jeśli mówimy tu o dzieleniu ludzi na rasy i szufladkowaniu ich w ten sposób, odbieraniu im szansy na karierę/pracę/miłość/ założenie rodziny czy cokolwiek innego, bo są "innej rasy" uważam za kompletny bezsens i głupstwo.  W sumie... moje zdanie najlepiej podsumuję sentencją " Ludzie nie są równi! Jedni narodzili się mądrzejsi, piękniejsi lub w rodzinach o lepszej pozycji. Inni przyszli na świat słabi na ciele lub na umyśle i z nielicznymi uzdolnieniami. Wszyscy ludzie różnią się od siebie! Tak, samo istnienie człowieka jest dyskryminujące! Dlatego właśnie ludzie walczą i rywalizują ze sobą! To, że ludzie różnią się nie jest złe." ~ Charles zi Britannia
Jeden z bad ass'ów CG który chciał zmienić cała ludzkość w zbiorową inteligencje, mimo to w kwestii nierówności się z gościem zgadzam w 100%
Jak dla mnie jedno jest pewne - nie powinno się dyskryminować ludzi ze względu na coś, na co nie mają wpływu lub nie jest szkodliwe dla innych. I to tyle.

8. Jaki jest Twój ulubiony paring?
IzaKida i Shizaya - oba na pierwszym, bo jakbym wpisała samo IzaKida to boję się fandomowego linczu XD
AkaKuro. QwQ"" Przykro mi, taka prawda~... To jest paring doskonały. QwQ Tylko, że nie umiem za nich pisać. Ulubiony do pisania...? Shizaya/Izuo. Bo to lekkie, o ile ma się pomysł. (Tylko z pomysłami najgorzej~!)

9. Z czego jesteś dumna?
Z mojej pamięci i mojego mózgu. Bo kto inny potrafi powiedzieć jaka była pogoda 3 lata temu jak odprowadzał w wakacje koleżanki na autobus?
(To było straszne, wierzcie mi. ._.) 
Ja tam nie wiem, czy mogę być z czegoś dumna~... Ostatnio zaczęłam się cieszyć, że potrafię nawiązać rozmowę z ludźmi. A potem uświadomiłam sobie, że tym ludziom się nudzi. Więc... Jestem dumna, że kiedyś będę bardzo pożytecznym nawozem. Przydam się światu. Tak.

10. Masz trzy drogi a na ich końcach drzwi, jeśli otworzysz ujrzysz, zależnie od wyboru - przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, świata. Co wybierzesz?
Przyszłość~~ Zostawanie w przeszłości to nuda... jakby po raz kolejny oglądać ten sam film. Teraźniejszość to jakby ciągle patrzeć na jeden i ten sam kadr z tego filmu, za to przyszłość... to jak zobaczenie drugiej części, która dopiero co wyszła, lub jeśli bardzo się postaramy nakręcenie własnego filmu, w którym przedstawimy naszą wizję kontynuacji historii :)
Tak się zastanawiam~... Jak to ja, teraźniejszość mnie zbytnio nie obchodzi. Przyszłość~... Przyszłość jest pesymistyczna. Mogłabym zobaczyć czegoś, czego nie chcę widzieć, ani się spodziewać. Zostanie współczesną Kasandrą też mi nie pasuje. Przeszłość za to jest pewna, choć nieco niedokładna we współczesnych relacjach. Mogłabym się wiele dowiedzieć o tym, co było wcześniej, widzieć na własne oczy, zbadać, odtworzyć ze szczegółami i 100% pewności. Poszłabym w przeszłość. X3
Och i dowiedziałabym się od razu za co Bolesław Śmiały mścił się na biskupie Stanisławie! Przez historię to naprawdę mnie męczy, czemu nikt nie chciał o tym pisać prócz mało wiarygodnego księdza! >^<""

11. Wierzysz w kosmitów?
Wierzę, że może istnieć życie poza ziemią, choćby to były etanolowe bąble lecące w przestrzeni planety typu Jowisz lub proste związki organiczne ukryte w asteroidach. Na większe odkrycia nie mamy raczej co liczyć, gdyż zbudowanie silniejszych silników rakiet przy obecnym ziemskim problemie z energią wydaje mi się mało prawdopodobne...
Aha.Wyjaśnienie Kiasarin-san to jedyne, co pamiętam z fizyki~... A w kosmitów raczej nie wierzę. To mało prawdopodobne, nie tyle patrząc na naukę, co po prostu~... No ludzie za bardzo rozdmuchali ten temat, a rozdmuchane tematy to nic więcej jak niepotwierdzone teorie, w które ktoś chciał wierzyć. Zresztą szczątkowo czytałam książkę, w której to dawni afroamerykanie uznali białych za bogów, bo wyglądali inaczej. I wtedy padło pytanie koleżanki "No a jakbyś ty zobaczyła fioletowego człowieka, no to chyba oczywiste, że to byłby kosmita, nie? No i właśnie... nie. Może to człowiek, tylko taki nieodkryty wcześniej. Bo ja wiem? Mieszkał pod wodą? Pod ziemią? Ale tylko od tego, jak go nazwiemy zależy, czy to będzie człowiek z kosmosu/spod ziemi/spod wody. .-. Chyba nie dość jasno to wytłumaczyłam, ale może ktoś to zrozumie. >.>
Typowy human >.>""" tak bardzo Juliusz'em Verne'm zajeżdża Inu-chan....
Nie prawda~! Nie czytałam gościa~! X3" A ta książka to było "Szok po przybyciu bogów" - Erich von Däniken~...

Nominujemy:

- Desire i Fun Ghoul


(Dobra, tak naprawdę to ja (Kiasarin) nominuję -.-"" wielu ludzi już wkurza zabawa z LBA, więc nikogo więcej nie dodaję. A chciałabym wam ten blogi polecić bo jest nowy, zapowiada się super i będzie tam (między innymi) IzaKida *^*)

Pytania:
1)Jest jakieś wspomnienie z dzieciństwa, którego się wstydzisz?
2)Gdybyś przez tydzień musiała opiekować się wężem, kto by go karmił?
3)Zdarzyło ci się kiedyś udawać w internecie kogoś, kim nie jesteś?
4)Między skokiem na bungee a skokiem ze spadochronem, które wolisz i dlaczego?
5)Wyobraź sobie, że możesz uczynić jeden przedmiot swoją latającą machiną. Jakikolwiek. Na czym chciałabyś latać?
6)Jeśli masz/miałaś jakieś zwierzę, jak sądzisz, gdyby mogło mówić, o czym by opowiadało?
7) Masz swoją ukochaną sentencję/motto którego zawsze starasz się trzymać?
8) Jakim typem człowieka jesteś?
9) Czy myślisz, że pisanie "to jest to!"?
10) Gdybyś miał wybierać  między piankami, gorzką czekoladą i karmelkami to które byś wybrał?
11) Obrzydzało cię kiedyś yaoi? Albo czy kiedyś ci zbrzydło, choć na chwilę?

wtorek, 3 lutego 2015

Shizaya + DelHib - tytuł nieznany - mini dj

Hejo~! Miałam wam dzisiaj sprezentować one-shota z okazji tego że śnieg spadł~!!! Ale... nie mam na niego siły, nie wyrabiam się lekko... A Inu-chan nadal nic nie robi *wkurzu, wkurzu*.
Więc jest mini dj którego tłumaczeniem z angielskiego zajęła się Desire. Natomiast japońskie sfx'y pozwoliłam sobie przetłumaczyć ja :3 (choć nie wszystkie)
W ogóle coś znalazłam tłumacząc z japońskiego XD
Cuda japońskiego języka...
W dj'cie było oryginalnie "おまけ" co znaczy tyle co "bonus" i tak też to przetłumaczyłam, ale przy okazji dowidziałam się, że "おま" to "stosunek płciowy" - I teraz zobaczcie jak wygląda "Bonus" i wyobraźcie sobie moją minę.... -.-""" XD
Zanim zapomnę! Wszyscy klikamy w banerek po prawej i karmimy psiaki :3

Angielska wersja: brak danych
Tłumacz: Desire
Kiasarin - Tłumacz japońskich sfx'ów.  minus 3 które zostały w oryginale, w jednym, bo już nie miałam siły do chińskich kanji i w reszcie? - to wyrazy dźwiękonaśladowcze w których nie mogę odszyfrować co to konkretnie jest.T^T
Edycja: Kiasarin
link do pobrania: [ MF ]










sobota, 31 stycznia 2015

dj - Wszyscy x Kuroko - (bez tytułu)

Komban-wa~...
Dziś raczej skromnie, może bez zachwytów, choć tęczowi chłopcy w tych ciuchach mnie osobiście bardzo się podobają. X33
No i ten art z Akashi'm. Czemu nikt tego nie kontynuował... Czemu? Q.Q"""
Przy okazji, chciałam podziękować Yuuki-chan za nominację~! Odpowiem, jak już naprawdę dostanę internet, bo teraz mam go tak jakby "na niby", czyli po prostu się włamałam. >.>
Tymczasem...
Enjoy~...















środa, 28 stycznia 2015

Prezent à la Orihara 1

Hejo~! Tu Kiasarin :)
Dziś mamy wielki dzień ^^ NAJLEPSZEGO SHIZU-CHAN  i niestety polska blogosfera nieco mnie w tym dniu zawiodła ;_; JEDNA krótka miniaturka na WSZYSTKICH blogach Drr!! jakie znam... to boli...
Ale dziś jest wielki dzień również z innego powodu XD Staruję z jakimś takim niby to two-shot może 3 rozdziały wyjdą... krótkie to to i nie ma nazwy. Ale klimatycznie bo urodzinki bestyjki~!
Uprzedzam pytania, nie wiem kiedy część 2 T^T Żeby nie było, uprzedzam - postaram się tak zagmatwać tę historyjkę, żeby była choć trochę zaskakująca dla każdego ^^ zobaczymy jak mi wyjdzie
Enjoy~!
(Psssst....pssssst.... po waszej prawej stronie ekranu ukryty jest taki magiczny przycisk czyniący w schroniskach dobro :3)




Rozdział 1

Co roku Izaya samodzielnie wymyślał prezent na urodziny Shizuo, a następnie szczycił się nim przez okrągłe 365 dni. Był tak dumny ze swoich oryginalnych pomysłów, że przechwalał się nimi przy niemal każdym spotkaniu, z kimkolwiek. Na słuchaniu tego najbardziej cierpiały jego siostry.

W tym roku postanowiły wreszcie rzucić bratu wyzwanie.

– Zrobimy Shizu-tan lepszy prezent niż ty kiedykolwiek, Iza-nii!

Te przeklęte słowa, wraz z konspiracyjnymi pomrukami i kiwnięciami głowy, nie chciały opuścić myśli informatora. Od tygodnia nawiedzały go niczym dwa demony zatruwające umysł i uniemożliwiające skupienie się na pracy. Tym bardziej na wymyślaniu prezentu.

On – Wielki Informator z Shinjuku – znalazł się w impasie i musiał w końcu to przyznać. Normalnie, gdyby chciał zaskoczyć Shizuo, po prostu zrobiłby coś zwyczajnego. Blondyn tak bardzo przywykł do jego dziwactw, że niemożliwym było go czymkolwiek zaskoczyć. Tym razem jednak Izaya nie mógł sięgnąć po tę strategię – oznaczałoby to przegraną z bliźniaczkami, a on nie godził się na żadną porażkę! W końcu to on najlepiej zna Shizuo. Jak mógłby przegrać?

Nie mając lepszego pomysłu, po raz kolejny przeglądał folder z informacjami o Shizuo. Niczego nowego tam nie znalazł, ale przynajmniej zajmował czymś myśli i uspokajał nerwy.

– Jak tak dalej pójdzie, to zacznę siwieć w wieku dwudziestu jeden lat – mruknął do siebie.

Nie zwrócił uwagi ani na zdziwioną minę sekretarki.

– Kupię ci szampon do koloryzacji.

– Nie przejdzie… – westchnął. – W liceum zmieszałem mu rozjaśniacz z szamponem. Do teraz farbuje się na blond. Nie mogę się powtarzać.

Wiedział, że bliźniaczki na pewno nie próżnują. W końcu po co się zakładać, nie mając choćby zarysu planu wygranej? Izaya postanowił sprawdzić, co kombinują jego siostry, i ewentualnie udaremnić ich wysiłki. Bo jeśli on nie miał prezentu, to nikt nie powinien go mieć! Przez chwilę rozważał nawet, czy nie był na tyle zdesperowany, by im ten prezent ukraść.

Przeciągnął się na krześle, a potem zabrał do pracy.

Ku jego zdziwieniu Mairu nie wykupiła połowy cukierni dla Shizuo. Izaya niechętnie musiał przyznać, że i on miał kiedyś taki pomysł, choć uznał go za zbyt mało wredny jak na „pchłę”.

Obserwował teraz, jak jego siostra najzwyczajniej w świecie rozmawia wesoło z bestią z Ikebukuro na środku skrzyżowania. Skoro na twarzy Shizuo pojawił się cień uśmiechu, musiały wymyślić coś dobrego. A potem zobaczył jak twarz blondyna przybiera bardziej pretensjonalny wyraz.

„Nie, nie dam wam biletów na premierę mojego brata” – sparodiował głos byłego barmana, podkładając go idealnie pod obraz z kamery przemysłowej. W tych kwestiach Shizuo był przewidywalny, więc dlaczego zawsze psuł plany Izayi?

Chwilę później Izaya już wiedział. Shizuo – czerwony ze złości – odkrzykiwał coś jego siostrom. Wielki Informator nie był w stanie przewidzieć, co to było.

– Namie~ Szybkie pytanie. Co byś mi kupiła na urodziny? – Okręcił się na krześle, odchylając głowę w tył. To zdecydowanie było trudne: wymyślić najlepszy możliwy prezent dla nieprzewidywalnego blondyna, i to z pozycji Wroga Numer 1.

– A niby dlaczego miałabym ci coś kupować?

Izaya zirytowany przejechał palcami po włosach.

– Uznajmy, że musisz, więc? – Zamyślił się, patrząc w sufit. W głowie miał pustkę i nie sądził, aby tym razem Namie mu pomogła, choćby i nieświadomie. – Zapomnij. Potrzebuję speca od prezentów urodzinowych, a nie marną sekretarkę – stwierdził z ironicznym uśmiechem. – Czy może chcesz mnie wyprowadzić z błędu?

– Nie, wszystko w jak najlepszym porządku – odpowiedziała obojętnie. – Nie płacisz mi za słuchanie twoich chorych planów. – Podniosła jakąś kartkę i przyjrzała się jej uważnie.

Chwilę później usłyszała trzask drzwi. Odetchnęła z ulgą, bo skoro Izayi nie było, to…

– Seiji-kun~ Jestem teraz tylko twoja! – zapewniła, chwytając za zdjęcie stojące na biurku. Pogładziła chłopaka po włosach i palcem namalowała na szkle serduszko.

Westchnęła, wpatrując się w ramkę. Trzeba przyznać, że Izaya potrafił robić prezenty. Pamiętała, jak Shiki dostał od niego kiedyś ekskluzywny zestaw fana Ruri Hijiribe. Mafiozo zachowywał się wtedy niezwykle dziwnie – niepewnie zerkał na zestaw, trzymał go w rękach i nawet naturalnie się uśmiechnął, gdy zobaczył coś, co Izaya nazwał „dopingującym płaszczem”. W praktyce było to kimono bez obi i rękawów, na którego tyle wypisano specjalne hasło motywujące dla gwiazdki.

To jednak nie był jedyny udany prezent Izayi. Jej podarował ramkę z półnagim zdjęciem brata. Nic lepszego nie mogła sobie wymarzyć, choć nigdy by się do tego nie przyznała. W końcu to prezent od Izayi – a on na pewno chciałby czegoś w zamian. Podejrzewała jednak, że Orihara czerpie wystarczającą satysfakcję, dając ludziom kontrowersyjne prezenty, o których skrycie marzą, a których sami nigdy nie zdecydowaliby się kupić.

Stawiał ich pod ścianą: z jednej strony dawał wymarzoną rzecz, z drugiej zmuszał do ukrywania radości przed innymi. Takie prezenty były dokładnie w jego stylu.

Westchnęła raz jeszcze, uśmiechając się lekko. Czasami Izaya nie był taki zły. Miał tylko jedną wadę, o której boleśnie się przekonała chwilę później, gdy przerażona dźwiękiem telefonu spadła z krzesła. Jej pracodawca uwielbiał dziwne dzwonki i nigdy nie można było przewidzieć, co tym razem zabrzmi. Teraz było to „Vrom, vrom” – jak sam określał – czyli odgłos motocykla bezgłowego jeźdźca.

– Ten idiota zapomniał telefonu – warknęła, chwytając za urządzenie i sprawdzając, kto dzwoni. – „Dwa małe potworki”... – I to była kolejna wada jej szefa. Nigdy nie potrafił nazwać kontaktów normalnie, zawsze wymyślał jakieś głupie szyfry. Przed Wigilią miała zadzwonić do Akabayashiego i przez pół godziny szukała odpowiedniego numeru, by na końcu odkryć, że zapisał go jako „czerwona bombka choinkowa”. W tym samym czasie Shizuo figurował jako „ciasto świąteczne”. Cóż, nie wnikała.

Niepewnie odebrała telefon. Gdy usłyszała wesoły, dziewczęcy głosik trajkoczący „Iza-nii! Iza-nii!”, uśmiechnęła się z ulgą. W dobrym humorze odpowiedziała dziewczynkom, że ich brat wyszedł i prawdopodobnie nie będzie z nim kontaktu przez kilka godzin. Zapisała też na kartce wiadomość, jaką podyktowały, i nie zastanawiając się nad jej dziwną treścią, rozłączyła się. Całe rodzeństwo Orihara było pokręcone, więc nie zdziwiła się, że dziewczynki zostawiły bratu rebus.

„Iza-nii, Iza-nii~! Co jest wielkie, fioletowo-różowe i chce to mieć Shizu-chan?”

_____________________________

Jak myślicie co jest rozwiązaniem zagadki? :P